Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lipca 2014

# 307. Snickers

jestem, zwolniłam się, jest dobrze. nie żałuję. kojarzycie filmy, gdzie ktoś podejmuje jakąś ważną, zaskakującą decyzję i odchodzi podskakując i szeroko się uśmiechając (wtedy na ogół wchodzą napisy końcowe)? chyba takim kimś właśnie jestem. nie będę się zagłębiać w szczegóły- szef za dużo kręcił, godzin było mniej niż być miało, a ,,główna dowodząca" (samozwańcza, rodzinka szefostwa, więc jej wolno)...- powiedzmy, że nie przypadłyśmy sobie do gustu, a spędzenie 2 miesięcy w jej towarzystwie chyba za dużo nerwów by mnie kosztowało. na horyzoncie nowe możliwości, jutro się wszystkiego dowiem. najwyżej już w tym roku pozwiedzam świat. YOLO- czy jakoś tak

Owsianka a'la snickers
czekoladowa, z daktylowym ,,karmelem", masłem orzechowym i prażonymi arachidami

nie spodziewałam się, że naprawdę mi zasmakuje. mocno słodka dzięki ,,karmelowi" z daktyli, mocno słona dzięki porządnej dawce soli. kremowa od żółtka wmieszanego w płatki.

sobota, 8 marca 2014

# 200. Gryczane pierogi z dynią

dziś późno wstaję, rozlewam kubek herbaty i nie wracam na noc do domu. wszystkiego najlepszego

 Gryczane pierogi z dyniowym nadzieniem; odsmażone na maśle z szałwią i orzechami włoskimi

nie lubię takiego kombinowania, ale gdy w grę wchodzą pierogi- jest to w jakimś stopniu usprawiedliwione. 
cu do wne i nie przesadzam ani trochę

50g mąki* +do podsypania
sól
ciepła woda

60g serka wiejskiego
50g puree z dyni
kardamon, cynamon, słodzidło

masło, szałwia, prażone orzechy włoskie

serek wiejski, dynię i przyprawy miksujemy
mąki mieszamy w misce z solą i dolewamy ciepłej wody (nie mam pojęcia ile. brałam tyle, ile wyliczyłam z proporcji na ,,normalne pierogi" a potem dolewałam chyba 3x tyle). przy czym sól to nie moja ,,słono-słodko-lubna fanaberia", ciasto na pierogi musi być posolone.
stół posypujemy mąką i rozwałkowujemy bardzo cienko. szklanką wykrawamy krążki, nakładamy ,,farsz" i zlepiamy. wrzucamy do gotującej się wody i wyjmujemy ok. 1 minutę po tym, jak wypłyną na powierzchnię.
rano odsmażamy na łyżeczce masła (musi być dobrze rozgrzane, żeby pierogi usmażyły się możliwie szybko) na które wrzucamy listki szałwii (robią się z niej ,,chipsy" którymi polecam przegryzać kolejne kęsy pierogów :)

*użyłam 30g gryczanej, 10g żytniej i 10g sojowej
**farszu było zdecydowanie za dużo. połowę musiałam (cóż za przykry obowiązek!) wyjeść 



piątek, 31 stycznia 2014

# 161. Ekscentryczna owsianka +sałatki



Owsianka z jabłkiem, masłem i sosem sojowym


takie lubię najbardziej. nie może być tylko słodko
z lenistwa (i oszczędności) kupiłam masło z Lidla i... nie. zupełnie nie to, czego oczekiwałam. nauczona masłem z sezamu czy orzechów włoskich myślałam, że wszystkie są smaczne. to nie jest, jest mdłe. swój żywot spędzi jako zapychacz owsianek.


 Sałatka z burakami, fetą, cebulą, prażonym słonecznikiem i musztardą francuską
Sałatka ze szpinaku, ananasa, cebulki konserwowej z sosem musztardowym i prażonym słonecznikiem*

*na zdjęciu zamiast słonecznika oliwki i feta, ale ta (ze słonecznikiem) bardziej mi smakuje :)


wtorek, 14 stycznia 2014

# 144. Gryczany budyń i słony banan +przepisy wczorajsze

wczoraj był dobry dzień. czuję się coraz lepiej. mam siłę chodzić po szkole, uśmiechnąć się do każdej znajomej twarzy. i tak niesamowicie dużo radości mi dało to, że w ciągu tych 10minut oddzielających zajęcia lekcyjne zamieniłam choć parę słów z kilkunastoma osobami. to takie proste się wydaje, a tak nieopisanie poprawiło mi nastrój, jak nic dawno już :) miłego dnia!

Gryczany krem i smażony na maśle banan, solony

cudowne. mamo, tak prosto a tak smacznie- rzadko kiedy się zdarza. i ja- choć nie znoszę ,,normalnie ugotowanej" gryki- do teraz ubolewam, że musiałam jeść to śniadanie z prędkością światła (z miską w ręku latałam po domu ;)
powtórzę, koniecznie!

pamiętam, że Maria'n zrobiła coś podobnego, ale ja swoją wersję nieco zmieniłam

40g kaszy gryczanej
200ml mleka
żółtko
banan
łyżeczka masła
sól, ewentualnie słodzidło (niewiele)

kaszę mielę, acz niezbyt dokładnie.
większą część mleka zagotowuję ze słodzidłem, a pozostałą mieszam z kaszą. gdy mleko się zagotuje- wlewam doń kaszę rozmieszaną z mlekiem (na zasadzie budyniu) i daję jej się pogotować kilka minut. 2-3 minuty przed końcem dodaję żółtko i intensywnie mieszam
w czasie gotowania mleka na patelni mocno rozgrzewam masło i smażę nań pokrojonego banana, solę. 

*wyszedł mi nieco za gęsty, ale to dlatego że zanim dodałam żółtko bałam się, że będzie za rzadki i ,,upiłam" kilka łyżek mleka ;)





zaaktualizowałam wczorajsze przepisy na pancakes z soczewicy i obiad :)
(kliknięcie w zdjęcie przenosi do wpisu)

http://oat-mornings.blogspot.com/2014/01/143-kiwi-smazone-w-soczewicy-obiad.html