Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 lutego 2014

# 164. Kruszonka

na dobry początek. po najgorszych chyba feriach, na własne życzenie z resztą. kiedyś wracałam przemarznięta po całym dniu na stoku i zaraz piłam najsłodszą czekoladę. teraz też marzłam, ale w domu. mam nauczkę i motywację.

Owoce* pod żytnio-owsianą kruszonką

a kruszonkę zawsze wyjadałam, jak mama kupowała drożdżówki. bo drożdżowe niedobre, a kruszonka tak!
*jabłka i wiśnie, które opadły (nawet owoce mi opadają!)


poniedziałek, 28 października 2013

# 65. Owoce pod chmurką

Tęsknie za przeszłością. Za pewnymi ludźmi, miejscami. Żałośnie staram się za wszelką cenę chwytać czas, który nie wróci chodząc w miejsca, które kiedyś były drugim domem. Słuchając muzyki, która kiedyś brzmiała codziennie z głupią nadzieją, że to coś da. Nie daje nic.

Śniadanie jedno z lepszych. Jutro powtórka, w nieco odmiennej wersji. 
A zapiekana chałwa ląduje na podium rzeczy pysznych. Genialny aromat, musicie spróbować! :)
No i malinki. Świeże, z własnej działki- istny luksus!


Owoce (jagody, maliny i jabłko) zapiekane pod jaglanym sufletem sernikowym z gorzką czekoladą, orzechami i chałwą


35g zmielonej kaszy jaglanej
żółtko+ białko
kilka łyżek twarożku kremowego
słodzidło
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
łyżeczka mleka w proszku (dla chętnych)

wszystkie składniki prócz białka dokładnie mieszamy. zostawiamy na noc w lodówce (żeby kasza napęczniała). rano ubijamy białko i mieszamy z ,,nocną masą".
do kokilek wrzucamy ulubione owoce, zalewamy masą, układamy dodatki i wstawiamy do nagrzanego do 200*C piekarnika. Zapiekamy ok 30min

  



MasterChef obejrzany. Jedyna rzecz w tv którą oglądam. Kurcze, kiedyś się tam zgłoszę, zobaczycie :)

sobota, 12 października 2013

# 53. Śniadaniowa tarta galette

Przyjaciółka poznana przez internet zaprosiła mnie do siebie na ferie- do Wrocławia. Cieszę się jak nie wiem, bo 1. będę mogła się z nią znowu zobaczyć (i robić jej obiady, kiedy będzie na uczelni :D) 2. zawsze chciałam zobaczyć Wrocław, bo niesamowicie podoba mi się to miasto, a nigdy nie byłam (aż wstyd). A Wy macie jakichś ,,przyjaciół na odległość"? :) Ja zawsze chciałam z kimś wymieniać korespondencję listową!


A to śniadanie zaliczam do najlepszych. Niechęć do ciasta drożdżowego eliminuje mnie z większości pysznych śniadań. Ciasto kruche natomiast kocham miłością wielką (pewnie dlatego że bardziej tłuste :P) i zjem w każdych ilościach i w każdym wydaniu. Czemu więc nie zjeść by go na śniadanie?

Z jednego jestem tylko niezadowolona- musiałam je zjeść bardzo szybko, albo raczej pochłonąć. Nigdy więcej- będzie to śniadanie weekendowe. Takich pyszności się nie wciąga jak kanapki!
No i może jeszcze z dodatków. No cóż, poranne zabieganie nie sprzyja łażeniu do sklepu i wybieraniu owocków na śniadanie.

Żytnio- gryczana tarta galette z puszystym, cytrynowym serkiem*, malinami, jagodami i masłem orzechowym.

Przepis:

ciasto:
30g mąki żytniej
20g mąki pszennej
10g mąki gryczanej
duża (!) szczypta proszku do pieczenia
duża szczypta soli, ewentualnie troszczeczkę słodzidła
ok. 7g masła
żółtko maleńkiego jajka (ja dałam po prostu 3/4)
ew. jogurt naturalny do odpowiedniej konsystencji

nadzienie:
twarożek (nie mam pojęcia ile D:)
białko maleńkiego jajka
słodzidło
dowolne dodatki

Suche składniki połączyć, dodać masło i żółtko. Ewentualnie dodać jogurtu. Odstawić do lodówki na noc (jeśli robimy to tego samego dnia- min. 30min).
Twarożek wymieszać z ubitym na sztywno białkiem, posłodzić.

Rano ciasto rozwałkować na kawałku papieru do pieczenia (cienko- ok. 3mm). Wyłożyć serek zostawiając 2-3cm z zewnętrznej strony. Boki zagiąć. Jeśli lubimy zapiekane owoce (ja nie :P)- ułożyć także je.
Pieczemy w nagrzanym do 200*C piekarniku. Ile? Aż będzie dobra. W przepisie było 20-30min, u mnie >40 (ale ja mam stary piekarnik który jest kłamcą).

Jeść POWOLI! :)




*na całą powierzchnię położyłam cytryny po czym zapiekłam- gorąco polecam!

piątek, 31 maja 2013

# 14. Owsianka w ptasim mleczku

W ciągu 2 tygodni waga spadła 4kg. Nie wiem jak to możliwe. Zwiększam kcal, ćwiczę mniej.
Miałam przytyć, świetnie mi idzie!

Ptasie mleczko:

  • dowolna galaretka (lub tak jak ja: łyżeczka żelatyny, 1/4 łyżeczki kwasku cytrynowego, aromat waniliowy)
  • 250ml wody
  • 200ml kefiru
  • 3 łyżki płatków owsianych
  • 2 łyżki otrąb
  • dowolne owoce (u mnie gruszka i borówki amerykańskie) UWAGA! Do tej owsianki nie nadaje się ananas i kiwi, bo galaretka nie stężeje w ich obecności!
Galaretkę lub jej zamiennik rozpuścić w zagotowanej wodzie, odstawić żeby stygła
W tym czasie wlać kefir do miksera, posłodzić i cały czas miksować. Gdy galaretka ostygnie powoli dolać ją do kefiru. Wlać do słoiczka, odstawić do lodówki.
Płatki i otręby namoczyć w wodzie (lub ugotować w wodzie) tak, aby nie były zbyt ,,papkowate".
Gdy kefir zaczyna powoli tężeć (po ok 1h) wsypać do niego pokrojone owoce i owsiankę, wymieszać. 
Odstawić do lodówki na noc, rano cieszyć się deserem! :)