Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiśnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiśnie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 lutego 2014

# 164. Kruszonka

na dobry początek. po najgorszych chyba feriach, na własne życzenie z resztą. kiedyś wracałam przemarznięta po całym dniu na stoku i zaraz piłam najsłodszą czekoladę. teraz też marzłam, ale w domu. mam nauczkę i motywację.

Owoce* pod żytnio-owsianą kruszonką

a kruszonkę zawsze wyjadałam, jak mama kupowała drożdżówki. bo drożdżowe niedobre, a kruszonka tak!
*jabłka i wiśnie, które opadły (nawet owoce mi opadają!)


sobota, 4 stycznia 2014

# 134. Quinoa +jadłospis

Mam dla czego się uśmiechać, a na lekcji zamiast słuchać, rysuję mapę Europy i kreślę trasę, choć tak naprawdę nie wiem, gdzie mnie poniesie.



 Quinoa na mleczku kokosowym z białkiem, podana z gorącymi wiśniami z wiśniówki i prażonymi orzechami laskowymi.