13 w piątek. to mój dzień
Cynamonowy pudding chlebowy z jabłkiem, orzechami włoskimi i miodem; zapieczony z gruboziarnistą solą
szara reneta jak zawsze mistrzyni, choć wolę moje dziwne kanpki
zgodnie z tym co napisałam, wczorajszy obiad dzięki Ani (tym razem nie Annie ;))
Grillowana polenta gotowana z sosem sojowym i ziołami; jajko w koszulce*; szpinak smażony z Reggio Piatto*; grillowana papryka; awokado
*robione pierwszy raz, udane. o mało co sama jajka nie zniosłam- z dumy. choć zapach octu roznoszący się w domu raczej nie wpłynął pozytywnie na wrażenia ,,zwiedzaczy mieszkania" ;)
**mieszanka twardych serów