Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tymianek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tymianek. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 września 2014

# 329. Azjatyckie praliny na wytrawnie



,,brak czasu" nabiera nowego znaczenia. cóż, hasło przewodnie które będzie mi przyświecać przez następne miesiące to ,,lepiej się zorganizować, nie ma sensu panikować". a to miejsce umrze śmiercią naturalną, tak czuję.


niniejszy przepis wbrew wszelkim pozorom jest absolutnie czasooszczędny- starcza na kilka obiadów, sprawdzi się jako dodatek do lunchboxu czy ,,małe co nieco". przy okazji smakuje naprawdę dobrze, jest miłym odstępstwem od mięsnych obiadów (schabowy jako złoto kuchni narodowej polskiej) i... wyjątkowo uroczo się prezentuje ;)

 Azjatyckie wytrawne praliny ze smażonymi warzywami i sosem tahini

szklanka ugotowanego, brązowego ryżu
3/4 szklanki ugotowanej soczewicy
1/4 szklanki bułki tartej
pęczek tymianku*
ząbek czosnku
1/2 małej cebuli
jajo
łyżka sosu sojowego
łyżka oleju sezamowego (użyłam lnianego)
łyżka pasty chilli (moim zdaniem mniej)
szczypta soli

olej
duża cebula
garść grzybów (borowiki, podgrzybki, miodówki- co las przyniesie)
1/2 główki brokuła
ryżowy vinegar (u mnie brak), sól

3 łyżki jogurtu naturalnego
2-3 łyżki tahini
mały, zgnieciony ząbek czosnku
łyżka sosu miso (u mnie brak)
łyżka soku pomarańczowego
sok z 1/2 cytryny (u mnie- limonka)
łyżka oleju sezamowego
pieprz

ryż i soczewicę wystudzić. czosnek, cebulę, sos sojowy, olej sezamowy, pastę chilli i jajo zmiksować (kilka sekund wystarczy). dodać resztę składników na ,,bryłki" i zmiksować. nie mamy uzyskać gładkiej pasty- powinniśmy widzieć kawałki ryżu i soczewicy. gotowej masie należy dać ,,odpocząć" ok. 10 minut. po tym czasie formujemy z niej kuleczki o średnicy 2-4cm i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. wkładamy do nagrzanego piekarnika na 15-20 minut.
olej rozgrzewamy na patelni. cebulę kroimy w piórka, grzyby kroimy na kawałki wielkości złotówki (ja ze zbiorów powybierałam najdrobniejsze osobniki dzięki czemu nie musiałam ujmować im uroku). oba składniki wrzucamy na olej i smażymy 3-6minut. po tym czasie dorzucamy różyczki brokuła, zmniejszamy gaz, podlewamy vinegarem i dusimy pod przykryciem ok. 10 minut.
w tym czasie przygotowujemy sos, mieszając wszystkie składniki.
podajemy ciepłe, zaraz po wyjęciu z pieca!

wtorek, 22 kwietnia 2014

# 243. Curry na słodko +pomocy!

a dziś postanowiłam popełnić samobójstwo i już nie mogę się doczekać- po 2latach ,,niejeżdżenia" zapisałam się na... teren (w sensie wiecie- jazda konna). trochę się boję, ale wczorajsze spotkanie zastępu kopytnych w lesie- to był impuls. pięknie będzie, stęskniłam się!

 Curry z kurkumą i szafranem; ananas, wiórki kokosowe

serio, tam jest ryż. tylko w czeluściach białka zniknął. 
a świeży ananas > puszkowany

teraz też- instagram, bo w końcu zaczęło się tam coś dziać (choć trochę wstyd, że ten twór mam :D)

piątek, 11 kwietnia 2014

# 232. Najlepszy omlet

thanks God it's rekolekcje- 7 godzin brzmi dużo lepiej niż 10. i lubię pocztę. to taki ładny zwyczaj, wymieniać się słowami nie wklepanymi w klawiaturę

Owsiany omlet z jabłkami i tymiankiem pod parmezanem

podaję przepis na omlet podstawowy, a najlepszy na świecie. bo sama długo nie wiedziałam, jak ten najsmaczniejszy zrobić- teraz się nim dzielę

jajo
białko
4 łyżki płatków owsianych
łyżka dowolnej mąki
3 łyżki twarożku
1/2 jabłka
cynamon, sól, słodziło, proszek do pieczenia

płatki zalewamy minimalną ilością wrzątku, żeby napęczniały. żółtko, mąkę, twaróg, słodziło, proszek i cynamon mieszamy na gładką masę. jabłko kroimy w drobną kostkę i mieszamy z płatkami.
białka ubijamy na sztywną pianę z odrobiną soli i zaczynamy grzać patelnię dobrze nasmarowaną masłem. białka łączymy z twarogową masą. na końcu dodajemy jabłka z płatkami i dokładnie mieszamy. całość od razu wylewamy na mocno rozgrzaną patelnię i zmniejszamy ogień do minimum. smażymy z obu stron pod przykryciem.

 *sekwencja czynności jest dość istotna- wtedy omlet wychodzi najbardziej puszysty i delikatny (ten na zdjęciu zdążył już opaść, bo jak widać- wcześniej już zszedł z patelni)


ask