Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bób. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bób. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 września 2014

# 324. Rzewne bobu pożegnanie

Wy musicie mi wybaczyć, a ja winnam przeprosić za moją bezpardonową nieobecność. Obowiązków mam ostatnio masę, ale nie są to te z kategorii ,,przykre i nieprzyjemne". Najzwyczajniej wraz z pierwszym dniem września zaczął się maraton przygotowywania ostatniego mojego ,,kinderbalu". Tort zamówiony, upiekłam (pierwszy w życiu samodzielny!- to się nazywa dorosłość- osiemnaste urodziny zobowiązują) sernik. To do usłyszenia po weekendzie :)


Trochę nie w porę, przepraszam. Tym niemniej- jeśli dopadniecie gdzieś jeszcze bób (w ludzkiej cenie i stanie) to nie zastanawiajcie się ani chwili! Pasta jest ekspresowa, przepyszna i.. wyjątkowo urodziwa (kolor!). Przyznam szczerze, że zaraz po przeczytaniu przepisu pomyślałam ,,a gdzie sól?" i... gdybym ją dodała, powinnam była dostać po łapach- szkoda byłoby zagłuszyć takie bogactwo smaków (a i mój układ krążenia jest wdzięczny). Mi pasta wyjątkowo smakowała na kromce pumpernikla z musztardą francuską.

Indyjska pasta z bobu