poniedziałek, 9 czerwca 2014

# 286.

nie wiem, co tak pyli, ale niech przestanie, bo nie wiem ile razy wczoraj podchodziłam do ludzi z pytaniem ,,przepraszam czy są państwo w posiadaniu nadmiaru chusteczek w ilości sztuk jeden?"
i chyba nie nauczyłam się na tę fizykę dzisiejszą, oj

Czekoladowe naleśniki z kokosowym kremem i brzoskwiniami

w ciemnej wersji tracą na aparycji, ale smażą się dużo łatwiej
*krem: 1/2 kostki tofu, 25g wiórków kokosowych, kilka cm cukinii startej na drobnych oczkach- posłodzić i zmiksować


19 komentarzy:

  1. Pytanie mnie rozbawiło, wybacz :D Ja alergii niby nie mam, ale wczoraj coś wyjątkowo nie dawało mi spokoju i kichałam jak szalona, więc naprawdę Ci współczuję :(
    Jest czekolada, muszę więc być na tak!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapytanie co najmniej nadzwyczaj wyelegantowane, a naleśniki bardzo cienkie i delikatne wyszły spod Twojego kunsztu ;)
    Kto by się na fizykę uczył - ja jeszcze muszę domówkę odrobić :P A ... jak z tą gryką? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też niestety cierpię na alergię i wiem dokładnie jak musisz się czuć. Teraz bodajże pyli lipa :-)
    Do naleśników się zraziłam i chyba na razie nie będę ich smażyć. Ale twoje zawsze takie cienkie i równe :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzie tam na aparycji tracą, ja je uważam za niesamowicie łatwe. A że się łatwiej smażą to fakt, jedyne naleśniki, które mi wyszły były kakaowe.

    OdpowiedzUsuń
  5. Biedactwo z Ciebie z tymi pyłkami. :(
    Ale śniadania to Ci zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z kakao latwiej się smazą? Dzięki, ta informacja jest na wagę złota dla takich naleśnikowych ofiar jak ja. Faktycznie kiedyś robiłam kakaowe i zeszły idealnie, ale myślałam, że to zasługa mąki. Niech no tylko wakacje się zaczną i uruchamiam nalesnikarnię!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wieczorem widziałam, że dzwoniłaś, może właśnie po te chusteczki, co? ;D
    Wiem co to alergia... :/
    A naleśniki z kokosowym twarożkiem i brzoskwinią- poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a mi właśnie te z zawartością kakao smaży się trudniej i dłużej, ciekawe :D
    pomysł na krem świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oh, ja też mam alergię na pyłki, nic fajnego.
    Fajny pomysł na krem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak świetnie dzisiaj wyszły ci te naleśniki. Mi nigdy nie mogą wyjść takie napowietrzone. :)
    Z tą alergią to masz przekichane, dosłownie rzecz biorąc :D
    Jak dobrze, że ja żadnych alergii nie posiadam!

    OdpowiedzUsuń
  11. krem cudowny, naleśniki idealne - jak dla mnie perfekcyjny poranek :) na sam widok mam ochotę chwycić za patelnię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja na szczęście problemów z alergią teraz nie mam..mam później..
    Te naleśniki są co najmniej doskonałe!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ty też dziś nieszczęsną fizykę zdawałaś? Witam w klubie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. o mamciu, fenomenalne te naleśniki! *-*
    i jeszcze te nadzienie <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Tyylle naleśników *.* Z kakao lepiej się smażą? Taka rada bardzo mi się przyda :)
    Łączę się w bólu - też mnie alergia męczy.
    Ach, jeszcze mam pytanie - co daje cukinia dodana do kremu? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. objętość, jak tofu zabraknie :P poza tym nieco go rozcieńcza (jest zdatny do smarowania) i sprawia, że jest ,,lżejszy" (samo tofu wg mnie jest dość ciężkie)

      Usuń
  16. Dużo tych naleśników, może jeden by chociaż dla mnie został? :D
    Ja na szczęście nie należę do grona alergików, ale widzę po swoich kolegach/koleżankach, że cholerstwo jest bardzo uciążliwe .__.

    OdpowiedzUsuń