piątek, 25 kwietnia 2014

# 246. Różany muffin

sprostowanie dnia wczorajszego- Pani lekarz nic nie zawiniła. jest bardzo dobrym lekarzem, chociaż wizyty nie są łatwe (,,gorzki lek najlepiej leczy"). wszystko, co się teraz dzieje wynika z nieprawidłowości w mojej głowie- to, co ona powiedziała było jedynie punktem zapalnym. nie miała prawa wiedzieć, że tak będzie- z jej strony błędu brak.

ps. DOSTAŁAM 6 Z BIOLOGII MYŚLAŁAM ŻE NIE DOŻYJĘ TEGO PIĘKNEGO DNIA

 Jaglany muffin z różanym nadzieniem pod nerkowcami

warto wstać wcześniej żeby nagrzać piekarnik

25 komentarzy:

  1. Ale wygląda... jak z najlepszej cukierni :)
    Mam nadzieję, że niebawem odblokujesz się psychicznie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratki 6 :)! Boski muffin ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę wczoraj poczytałam, co na asku słychać i muszę się z jednym zgodzić - 'dobrze wyglądasz' nie jest komplementem w XXI wieku, a raczej takim nożem w plecy.
    Nigdy nie widziałam Twoich zdjęć, ale nie sądzę, że powiedziałabym o Tobie 'dobrze wyglądasz', jeśli Cię to trochę pocieszy.
    Poukładaj sobie wszystko w głowie i trzymaj się jakoś! :)

    Widzę, że dzisiaj razem muffinkujemy (mój właśnie siedzi w piekarniku), ale ten różany przebija wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję szósteczki! :D Mistrz!
    Muffina godna mistrza :) Gdzieś ją już widziałam :D
    Podasz przepis na ciasto? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Poczytałam Twojego aska, faktycznie małe nieporozumienie wczoraj wynikło odnośnie psychiatry. Ale wiem, że słowa ,, dobrze wyglądasz '' bolą niesamowicie, jak pierwszy raz to usłyszałam z ust ciotki to żeby czegoś sobie ( lub jej ) nie zrobić musiałam łyknąć psychotropy... Ale wiesz, wczoraj oglądałam u Drzyzgi wywiady z anorektyczkami, płakałam na nich bardzo, ale tak sobie pomyślałam ,, kto je kocha?''. Raczej żaden mężczyzna nie obdarzy miłością kobiety, która waży 30 kg, będzie się po prostu bał,że ją złamie. Co z tymi chudymi nogami zrobić? Wstawić na tumblera, weheartit czy inne strony z inspiracjami żeby się jarała gimbaza? Ja wiem, że to nie o wygląd tu chodzi, bardziej o poczucie kontroli i lekkości, ale może powinnyśmy porzucić powściągliwość, perfekcje i ciągłe kontrolowanie się i choć raz dać się ponieść... życiu?

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, warto... warto... A już wyjątkowo dla takiego muffina! :D
    Ludzie nawet nie zdają sobie sprawy, że słowa, które mówią (wydaje im się, że pozytywne i komplementy) w rzeczywistości ranią...
    A już na pewno nie powinien mówić Ci takich rzeczy lekarz, który dobrze wie, jak w takiej sytuacji zareagujesz.
    Musimy wziąć się w garść i mieć głęboko... gdzieś, to co inni o nas mówią :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeju jaki piękny *.*

    Rozumiem Cię w stu procentach moja ciocia częsta tak mówiła, że już ładnie wyglądam i w ogóle. Mówiła tak nawet kiedy nie przytyłam żadnego kg i nic a nic nie widać po mnie nie jest ani nie było. I choć wiedziałam, że ona nie wie jaka ta choroba jest straszna i że mówi tak bo myśli, że sprawi mi to przyjemność to i tak byłam zła smutna i potrafiłam przez to długo płakać lub od razu wkraczać na złą drogę. Nie przejmuj się nie warto Wiele ludzi tak mówi bo myśli, że jeżeli podejmiemy walkę to od razu jesteśmy zdrowe,a tak nie jest. Początki są trudne. I nawet jeżeli myślisz że minęły te 4 miesiące i jesteś już silna to to jest jeszcze mało i takie słowa mogą skutecznie zranić. Proszę nie przejmuj się ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękna muffina, poważnie- przepiękna.
    Ja będę mogła spokojnie umierać po dostatniu piątki z wypracowania.

    Ps Dodaję ten komentarz trzeci raz, nie wiem co się dzieje D:

    OdpowiedzUsuń
  9. Pewnie usłyszysz to bilion razy dzisiaj, ale muffin wygląda obłędnie.
    W sumie dobry lekarz to ma do siebie, że wie w którym miejscu dotknąć żeby zabolało, ale później pomaga to w leczeniu. Po co wizyta na której nic ważnego nie zostałoby poruszone.

    OdpowiedzUsuń
  10. muffin jak z najlepszej kawiarni :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wyślij mi tego muffina no weeeeeź. najlepiej to siebie przyślij!
    6 z biologii się nie dziwię, zasługujesz. to sobie się dziwię, że nigdy więcej ocen... no w szkole

    OdpowiedzUsuń
  12. kujon :* nie no, żartuję, gratulacje ;)
    a muffin jest przecudny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Och, aż mi się przypomniał mój różany sernik nerkowcowy, o którym wspominałam w święta na blogu. ;)
    Muffin równiutki idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nerkowce idealnie spisały się w formie "posypki", "kruszonki" :) Tak, tak warto wstać wcześniej aby zjeść taki smakołyk :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten muffin wygląda po prostu idealnie! Nigdy nie widziałam chyba ładniejszego jednoporcjowego muffina!
    Jeśli chodzi o nieporozumienie, to trochę głupio wyszło. Co do tych słów to cię w pełni rozumiem. Mam podobnie..

    OdpowiedzUsuń
  16. wiesz, czasem taki grzmot jest potrzebny. bo może wydaje Ci się, że zrujnowała tą bezpieczność, którą sobie zbudowałaś, a tak naprawdę to mogłaś dostrzec, że nie potrzebnie się w kolejnych rzeczach oszukujesz. ja to bym chciała, żebys siebie zgodną z prawdą pokochała, klucz do sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Te nerkowce<3! I gratuluję 6, ja się chyba nigdy nie doczekam...

    OdpowiedzUsuń
  18. 6 z bioli? Niemożliwe ... ;P Ja chyba jednak nigdy nie dożyję
    Dobry lekarz ma to do siebie, że czasem potrafi grać idiotę - to oznaka perfekcji w fachu. Albo może Cię specjalnie prowokować :)
    Przeklinam mój blender! Nie jest w stanie zmielić kaszy jaglanej -.-

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładne te muffinki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. takiego muffina to ja jeszcze nie widziałam!
    no cudowny!!
    Mam nadzieję, że już wszystko sobie poukładałaś i będzie już tylko lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. zdecydowanie warto, pokochałam poranne wypieki, a twój muffin jest genialny! :)
    gratuluję tak dobrej oceny, a właściwie najlepszej! pewnie, że ci się należało :) i pozbądź się jak najszybciej tego co Cię tak meczy, kochana do przodu z głową do góry, uwierz w siebie i będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ten muffin wygląda świetnie !
    gratuluję oceny z biologii i liczę na to, że wszystko będzie już dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pierwsze miejsce na liście muffinów najbardziej pożądanych *-*

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale z innej strony - kumulowało się, więc w końcu musiało 'wyjść'.

    Twój muffin jest piękny, deserowy zupełnie!

    OdpowiedzUsuń
  25. uuu gratuluję!
    wiesz, tylko jeśli dostanę się na studia, wyjadę na 5 dni z domu. Nie daleko, ale nie chce mi się kursować 2 razy dziennie. I będę 5 dni z sobą, sama z pieniędzmi, odpowiedzialna za to. W moim przypadku, rozrzutnego człowieka, ciężko to widzę.

    OdpowiedzUsuń