wtorek, 17 grudnia 2013

# 116. cytryna, awokado i mak. naleśniki


 Cytrynowe naleśniki jaglane; z kremem awokado, makiem i miodem gryczanym.

(ciasto naleśnikowe: jajko, 30g zmielonej kaszy jaglanej, 1/2 łyżeczki stopionego masła, sok z 1/3 cytryny, woda gazowana)

(krem awokado: awokado zmiksowane z odrobiną serka wiejskiego (tylko dlatego, że nieco mało mi go było), normalnie dodaję doń miodu, ale tu stanowił on ,,polewę")




posypki przyszły, barwniki pożyczone... tegoroczne pierniczki zapowiadają się obiecująco :)
(powiem nieco nieskromnie)

12 komentarzy:

  1. ooo to będą cudowne pierniczki! takie kolorowe :) ja w tym roku stawiam na nieco inne dodatki, ale pierniczki na pewno będą :)
    wszystko dla twojego dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Twój blog jest jednym z moich ulubionych, a że parę dni temu założyłam własny, to zapraszam :)
    P.S. Jakie cudne naleśniki!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale mi narobiłaś ochoty na mak ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podobają mi się Twoje naleśniki, nawet pomimo obecności awokado:) Ten maj wygląda tutaj fajnie.

    I pozazdrościć odnalezienia kogoś na wzór autorytetu. Albo po prostu - autorytetu. Warto go mieć w życiu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogę się doczekać efektów końcowych z pierniczkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skąd Ty bierzesz na nie pomysły? Wczoraj genialne, a dziś jeszcze lepsze!

    OdpowiedzUsuń
  7. ale oryginalnie! proszę o przepis :) i taki kopniak za przeproszeniem w dupę czasem pomaga, bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  8. awokado i mak, a to ciekawe, muszę spróbować :)
    posypki niezwykle urocze!

    OdpowiedzUsuń
  9. Takich naleśników nie jadłam jeszcze. W sumie szkoda, że nie zajrzałam godzinkę wcześniej, bo zrobiłabym je sobie na obiad. :)
    Piękne posypki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się, że się nie buntujesz ale uznajesz lekarza za autorytet. To ogormna wartość.
    Łee...moje naleśniki przy Twoich to kicha! ;_;

    OdpowiedzUsuń