poniedziałek, 24 czerwca 2013

# 30. Ulepszone ptasie mleczko

Proszę wybaczyć nieobecność. Wiadomo, oceny, szkoła, zakończenie roku. Średnia jest zadowalająca. Prawdę powiedziawszy myślałam że ,,jak pójdę do TAKIEGO liceum to może będę miała 3,5 jeśli będę się uczyć po 5h dziennie z tysiącem korepetycji. I co? 4,5 bez jakiejkolwiek pracy. W życiu nie miałam tak bardzo wy***ane na szkołę jak teraz, słowo daję. Nie to, żebym była z tego dumna, czy coś.

Poza tym ta przerwa pozwoliła trochę ogarnąć mi.. siebie. Przynajmniej przez te kilka(naście?) dni nie siedziałam godzinami oglądając blogi z żarciem. A w każdym razie nieco to ograniczyłam.

Zdjęć się w tym czasie nazbierał oj, sporo! Ale teraz będą wakacje- wszystko się ładnie nadrobi :)


Ptasie mleczko ulepszone. Teraz w słoiku można zamknąć apogeum idealności!
Jeśli wcześniej było pyszne, to teraz nie ma nic lepszego. Czemu? Bo teraz na reszcie jest prawdziwą pianką!

  • 50g płatków owsianych, 20g otrąb żytnich
  • 200ml kefiru (podejrzewam, że z mlekiem też wyjdzie)
  • białko jaja
  • 100ml wody
  • 2łyżeczki żelatyny
  • 1/2 łyżeczki kwasku cytrynowego
  • dowolne dodatki (u mnie w wersji I: truskawki+maliny, w II: maliny+arbuz (mniam!)
Płatki i otręby zalewamy wrzątkiem (w takiej ilości, żeby były tylko napęczniałe, nie może nam to pływać) i odstawiamy do wystygnięcia (strasznie długo stygnie)

Żelatynę i kwasek rozpuszczamy w 100ml wrzątku, zostawiamy aż będzie letnie.
Białko ubijamy z solą (!!) na sztywną pianę. Kefir słodzimy wedle upodobań i zaczynamy ubijać mikserem, po ok. 2min powoli dolewamy żelatynę, po czym dodajemy białko (tu ważne jest, żeby używać miksera, bo ręcznie ciężko będzie to wymieszać). Miksujemy do czasu połączenia się dokładnie białka z całością.
Przelewamy do słoiczka i wstawiamy do lodówki. Po ok. 1-2h można dodać płatki i pokrojone w kosteczkę owoce i wymieszać (robimy to po tych 2h dlatego, że wtedy kefir już nieco stężeje i wszystkie dodatki nie opadną na dno).
Wstawiamy na noc do lodówki, rano enjoy'ujemy najlepsze śniadanie na upalny dzień!


+ na pewno świetnie sprawdzą się wszelkiego rodzaju aromaty. jak tylko kupię to zrobię miętową z arbuzem! :)


10 komentarzy:

  1. Wygląda bardzo kusząco :) A nie jest kwaśne przez kefir?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie nie ;) całość dominuje smak owoców i owsianki. w zasadzie to uważam, że z mlekiem nie będzie już takie smaczne, także zdecydowanie polecam kefirową wersję

      Usuń
  2. Jak ja nie lubię, jak ktoś mówi o jedzeniu 'żarcie'... To takie niefajne jest, ale pewnie się czepiam:)

    Bardzo ładna średnia!
    Skoro bez większego wysiłku, to tym chyba tym lepiej?

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie wygląda! Rzeczywiście jak pianka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapisuję przepis ! Koniecznie !

    OdpowiedzUsuń
  5. mniam, bardzo to pomysłowe *-* owsianka jak ptasie mleczko !! genialne ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. O jacie, jakie to musi być pyszne <3 Zapisuję i robię jak najszybciej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zrobilam.. pianka owszem, wyszla idealnie, ale smak juz nie. Strasznie wszystko kwasne przez ten kefir i jeszcze dowalony kwasek. A slodzilam! Do tego zimne sniadanie.. podczas gdy powinno się spozywac cieple, by uruchonic procesy trawienne. W ogole nie sycace. Slowem: nie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  8. mniam wygląda zniewalająco :)

    OdpowiedzUsuń
  9. czy robil ktos z mlekiem? wyszlo? :)

    OdpowiedzUsuń