sobota, 23 maja 2015

wyniki konkursu

ok, stawiam sprawę jasno- organizacja konkursu była strzałem w kolano ;)
o ile po 2-3 pierwszych zgłoszeniach byłam w stanie wyłonić potencjalnego zwycięzcę- tak z każdym kolejnym wybór stawał się coraz trudniejszy. ostatecznie czułam się okropnie wobec faktu, że naprawdę muszę wybrać tylko jedną osobę (następnym razem zatroszczę się o większą pulę nagród, żeby wyłonić też 2 i 3 miejsce ;). byłam zmuszona zasięgnąć rady znajomej (pozdrawiam!), bo samodzielnie mogłabym ponieść porażkę i zrezygnować z ostatecznej decyzji.

nie przedłużając- konkurs wygrał przepis:
który autorka opisuje w ten sposób:
banan oblany czekoladową "galaretką", posypany pistacjami, orzechami laskowymi i rodzynkami- szybkie i proste.
 
co istotne- ostatecznie zrezygnowałam z zamieszczania pozostałych przepisów, powodów jest kilka:
  • chciałabym uniknąć ewentualnej możliwości stwierdzania przez osoby trzecie, że inny przepis był lepszy- mi najbardziej podoba się ten, tyle w temacie :)
  • post ciągnąłby się kilometrami
  • być może uczestnicy konkursu źle czuliby się, wystawieni na publiczną możliwość porównania ich prac z pracami innych
~*~

wszystkich, niezależnie od wyników konkursu chciałabym nieśmiało poinformować, że wielkimi krokami zbliża się Dzień Matki. jeśli jeszcze nie macie pomysłu, a chcecie podarować Mamie coś naprawdę oryginalnego- na chocolissimo znajdziecie wiele czekoladowych upominków specjalnie na to właśnie święto. pamiętajcie- Mama to kobieta, a kobiety kochają czekoladę!

jednocześnie chocolissimo  pozwoliło mi na przekonanie się, że ich produkty faktycznie są absolutnie pyszne- w paczce (która była absolutnym zaskoczeniem, miłym rzecz jasna!) otrzymałam parę produktów, które być może podsuną Wam pomysły, co sprezentować Waszym Mamom...

 w widocznej na początku postu czerwonej kopercie zawiera się prawdopodobnie najładniejsza tabliczka czekolady w tej części polski- nie próbujcie zaprzeczać

w uroczym opakowaniu kryje się 6 pralin. co mnie uderzyło? zaraz po otwarciu opakowania wydobywa się z niego nie-sa-mo-wi-ty zapach! rety...  dodatkowo w środku znajduje się broszura z dokładnym opisem, cóż kryje się pod każdą z nich

...i niech ktoś powie, że słodycze to nie dziedzina sztuki ;) 
miłym zaskoczeniem jest tu truskawkowa część pantofla- nie zawiedziecie się na smaku nawet jeśli tak jak ja- nie jesteście fanami białej czekolady!

10 komentarzy:

  1. nie wierzę!! dziękuję bardzo. a mam pytanie: mam do nich teraz napisać, czy sami się odezwą?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomnialam dopisac, moj blad: dzis badz w najblizszych dniach dostaniesz maila z kodem promocyjnym :)

      Usuń
  2. Gratuluję zwyciężczyni! :D
    Przeboskie czekoladowe wyroby! :O

    OdpowiedzUsuń
  3. Mistrzowskie danie godne zwycięstwa. Gratuluję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. śniadanie mistrzowskie, gratuluję zwyciężczyni! nie zostawiła przepisu na tę galaretkę? :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie niestety nie, mam nadzieje że uzupełni braki!

      Usuń
    2. :) to po prostu roztopiona czekolada z dodatkiem kakao i agaru. dlatego napisałam, że galaretka bo ma trochę inną konsystencję niż zwykła polewa czekoladowa. i dziękuję :)

      Usuń
  5. Zdecydowanie też wybrałabym tego banana :D Niestety przez brak czasu nie dałam rady wziąć udziału w konkursie... :(
    Pantofelek skradł moje serce <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda że się nie udało. Gratulacje dla zwyciężczyni :)

    OdpowiedzUsuń